Dostępna także na: Amiga 1200 (AGA?)
Uwaga - "mocne" screeny!
To chyba jakaś norma tego bloga, gdyż po raz kolejny poproszę o przepędzenie dziatwy wszelakiej sprzed monitorów. Dodatkowo osobnicy, którzy mają tendencję do zwracania śniadań na widok wszelkich obrzydliwości, też mogą się dźwignąć za frak i się wyrzucić (z pewnością wyglądałoby to bardzo efektywnie). A tym, którzy zostali - moi drodzy parafianie, dziś na tapetę weźmiemy gierkę, którą śmiało można zaszufladkować jako produkcję wybitnie brutalną. I trudną na dodatek!