Dzieci to jednak mają klawe życie. Powrót ze szkoły o 15:00, gry i zabawy, słodycze, brak zmartwień o pracę, politykę czy ZUS, oraz kieszonkowe. Oczywiście wszystko to jest piękne i ładne, o ile nie jest się wciągniętym w walkę przeciwko najróżniejszym potworom w świecie umarlaków. Wtedy już istnieją solidne podstawy prawne do kwestionowania radości swojego dzieciństwa.